Wyszukiwarka

Aviateam.pl na Facebook

Spod znaku biało - czerwonej szachownicy. Część 2 Skromne początki

Kategoria: Piloci Polskich Sił Powietrznych Utworzony: 2019-03-26 Autor: Kirschenstein Krzysztof

Skromne początki


Pierwszym organem naczelnej władzy lotniczej w niepodległej Polsce została utworzona 14 listopada 1918 roku w Departamencie III Technicznym Ministerstwa Spraw Wojskowych - Sekcja Żeglugi Napowietrznej. Jej szefem został ppłk pil. Hipolit Łossowski.

Ministerstwo, głównie skoncentrowane na szybkim formowaniu oddziałów wojsk lądowych, kwestie organizacji i funkcjonowania lotnictwa traktowało drugoplanowo. Początkowo w Sekcji Żeglugi Napowietrznej rejestrowano zgłaszających się do służby ochotników (głównie lotników z byłej armii rosyjskiej). Ewidencjonowano i zabezpieczano sprzęt przejęty po zaborcach.

Rozpoczęto naukę pilotażu, ale przede wszystkim przeszkalanie pilotów wywodzących się z rosyjskich sił powietrznych na samoloty produkcji niemieckiej. 20 listopada 1918 roku z lotniska mokotowskiego w Warszawie wystartował pierwszy samolot oznaczony polskimi znakami rozpoznawczymi. Pilotował go ppor. Stanisław Jakubowski. W ten sposób zademonstrowano społeczeństwu obecność polskich samolotów, o czym szeroko rozpisywała się ówczesna prasa.

Kwadraty podzielone na cztery równe biało - czerwone pola, czyli lotnicza "szachownica", autorstwo której przypisuje się por. Stefanowi Stecowi. Tak oznakowanym samolotem (dwumiejscowy Brandenburg) przyleciał do Warszawy ze Lwowa. Szachownica spodobała się, a łatwość malowania, kolory barw narodowych dodatkowo przekonały szefa Sekcji Żeglugi Napowietrznej ppłka Hipolita Łossowskiego, który wprowadził właśnie takie oznakowanie jako znak rozpoznawczy lotnictwa polskiego.

20 grudnia 1918 roku gen. Stanisław Szeptycki podpisał rozkaz w sprawie "Organizacji Wojsk Lotniczych". Skończył się czas entuzjastycznego, samorzutnego organizowania się wojskowego lotnictwa polskiego. O wszystkim zaczęły decydować instytucje centralne w Warszawie. Centralnym organem dowodzenia lotnictwem zostało Dowództwo Wojsk Lotniczych, bezpośrednio podporządkowane szefowi Sztabu Generalnego.

16 grudnia 1918 na Polu Mokotowskim w uroczystej oprawie odbyła się pierwsza w Wojsku Polskim przysięga na wierność Rzeczpospolitej zorganizowana przez Sekcję Żeglugi Napowietrznej. Dekretem ogłoszonym w Dzienniku Rozkazów Wojskowych Nr 16 z dnia 13 lutego 1919 roku - 57 lotników uzyskało dyplom pilota z dniem 1 grudnia 1918 roku, trzech z dniem 1 stycznia 1919 roku, tym samym zostali oficjalnie mianowani pilotami. Poważnym problemem było zapewnienie lotnictwu stałego dopływu żołnierzy służby czynnej oraz ich specjalistyczne przeszkalanie. Przy I Lotniczym Batalionie Uzupełnień w Warszawie powstała Szkoła Obsługi Lotniczej, która szkoliła mechaników.


Lotnictwo Armii Polskiej we Francji


Wspominając Błękitną Armię gen. Hallera rzadko mówi się o będących w niej lotnikach. Trafiali oni w 1917 roku do francuskich ośrodków szkolenia pilotów myśliwskich wysyłani tam przez armię rosyjską. A po rewolucji październikowej Polacy porzucali swoje jednostki, by dostać się do istniejącej we Francji armii polskiej. Udawali się głównie przez porty w Murmańsku i Odessie. Jednak dla bolszewików tacy żołnierze uważani byli za dezerterów i schwytani natychmiast rozstrzeliwani.

Od początku 1918 roku wśród polskich uciekinierów z armii rosyjskiej byli też lotnicy. Jako pierwsi dotarli do Francji: ppor. pil. Stefan Ciecierski, ppor. Zygmunt Baranowski, ppor. Konstanty Makowski, por. obs. Marian Wojewódzki, por. pil. Jerzy Rudlicki, por. obs, Władysław Jurgenson, por. pil. Jerzy Kossowski, por. pil. Sergiusz Abżółtowski. Piloci ci posiadali już spore doświadczenie bojowe. Zgłaszali się do obozu wojskowego w Sille de Guillaume. Przez Murmańsk dotarł też 13 lipca gen. Józef Haller.

Francja dysponując 12 tysiącami własnych lotników niechętnie patrzyła na tworzenie polskich eskadr. Ponadto na froncie zachodnim służyło 9 tysięcy lotników brytyjskich, tysiąc włoskich i belgijskich, był również Korpus Lotniczy Sił Ekspedycyjnych Armii Stanów Zjednoczonych. Polacy mieli stanowić jedynie uzupełnienie dla eskadr francuskich, ponoszących zresztą duże starty na froncie.

Uparte starania strony polskiej w Ministerstwie Wojny umożliwiły szkolenie polskich kandydatów na lotników. Pierwsza grupa oficerów została skierowana na kurs teoretyczny do Dijon w Burgundii, gdzie uczono aerodynamiki, teorii budowy płatowca i silnika, a także zapoznawano z najnowocześniejszymi samolotami oraz sprzętem. W szkole lotniczej w Longvie tworzono zalążek personelu technicznego. Kolejni ochotnicy kierowani byli do obsługi naziemnej lotnictwa. Byli to głównie ochotnicy - mechanicy polskiego pochodzenia ze Stanów Zjednoczonych i Kanady oraz polscy podoficerowie lotnictwa z byłej armii rosyjskiej. Szeregi szybko rosnącej Armii Polskiej we Francji zasilali byli żołnierze austriaccy i niemieccy masowo werbowani w obozach jenieckich we Francji i Włoszech.

Polacy przed wysłaniem do kraju mieli otrzymać siedem całkowicie wyposażonych eskadr francuskich i jeden park lotniczy. Początkowo eskadry miały być obsadzone głównie w większości przez personel francuski, ochotników, którzy zgodzili się wyjechać do Polski. Generał Haller dysponował piętnastoma w pełni wyszkolonymi pilotami, dwudziestu następnych się szkoliło. Brakowało jednak obserwatorów, oficerów technicznych, mechaników płatowców i silników, a także innych specjalistów lotniczych.

W utworzonym Szefostwie Lotnictwa jedynym Polakiem był por. pil. Sergiusz Abżółtowski. By obsadzić stanowisko szefa swego lotnictwa rodakiem gen. Haller ściągnął do Francji z Odessy mjr. pil. Waldemara Narkiewicza, który 31 marca 1919 roku objął obowiązki asystenta szefa lotnictwa. Intensywne poszukiwania pilotów polskich zaowocowały ściągnięciem kilku lotników służących w armii francuskiej. Spośród jeńców austriackich zgłosił się por. pil. mar. Karol Trzaska-Durski (późniejszy szef Referatu Lotnictwa Morskiego w Departamencie Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych), z armii niemieckiej - ppor. pil. Ryszard Woroniecki, sierż. Adam Wierzbiński, sierż. Walerian Górecki.

Spis sporządzony 23 marca 1919 roku podawał, iż lotnictwo Armii Polskiej we Francji liczyło 88 pilotów i uczniów pilotażu, 3 obserwatorów, 3 oficerów technicznych oraz 110 mechaników różnych specjalności.

Społeczeństwo francuskie zorganizowało uroczyste pożegnanie lotnictwa Armii Polskiej, a władze Paryża podarowały sztandar z wyhaftowanym biały orłem i napisem "Awiacja Polska". Armia Polska docierała do kraju stopniowo. Ostatni transport samolotów szkoły, przeznaczonych do nauki zaawansowanego pilotażu, przybył dopiero w końcu lipca 1919 roku. Początkowo wszystkie jednostki lotnicze Armii gen. Hallera rozmieszczono w Warszawie. Jednak niedostateczna infrastruktura na Polu Mokotowskim spowodowała konieczność przerzucenia eskadr na lotniska w Lublinie, Wilnie, Piotrkowie Trybunalskim i Poznaniu.

Lotnictwo Błękitnej Armii przybyłe z Francji było poważną siła bojową. Jednak tak jak Armia gen. Hallera stanowiła integralną część sił zbrojnych Francji, której zwierzchnikiem był urzędujący w Paryżu marszałek Ferdynand Foch (za pośrednictwem szefa Francuskiej Misji Wojskowej w Polsce), tak Polskie Szefostwo Lotnictwa podlegało Sekcji Lotniczej Francuskiej misji Wojskowej na czele z ppłk. pil. François de Vergnette.

C.d.n

                                  Katarzyna Ochabska

         biograf gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego,

               autorka książki "Stanisław Skalski",

    autorka uchwały sejmowej z 24 lipca 2015 roku

  "W sprawie upamiętnienia lotników polskich walczących

                     na frontach II wojny światowej"


7
2