Wyszukiwarka

Aviateam.pl na Facebook

Pierwsza ucieczka z Polski na samolocie myśliwskim Jak-9

Kategoria: Katastrofy i incydenty Utworzony: 2014-04-13 Autor: Kirschenstein Krzysztof

Pierwsza ucieczka z Polski na samolocie myśliwskim Jak-9 miała miejsce 4 lipca 1946 roku z lotniska Kraków-Rakowice, gdzie stacjonował 3. PLM, a który wcześniej był pułkiem 11 uformowanym z 831 pułku radzieckiego 315 DLM, ta zaś powstała 21 października 1944 roku. Podczas wykonywania dziennych lotów przy pięknej słonecznej pogodzie mjr pil. Tadeusz Siewierski - dowódca 3. Eskadry Lotniczej 3. PLM (instr. pilotażu w szkole dęblińskiej jeszcze przed wojną) opracował śmiały plan ucieczki za granicę. Tego dnia mjr Siewierski miał zaplanowany lot na walkę powietrzną z tzw. "aniołem stróżem" - lt. Iwanowem - rosyjskim pilotem frontowym, którego zadaniem było szkolenie polskich pilotów, jak również ich baczne obserwowanie. Obaj piloci wystartowali na samolotach myśliwskich Jak-9 do strefy pilotażu, gdzie mieli przeprowadzić walkę dwóch par na wysokości 3000 metrów. Wcześniej wystartowała pierwsza para w celu zajęcia dogodnej pozycji. Po chwili wystartował lt. Iwanow, a dopiero po około 5 minutach mjr Siewierski. Wszystkiemu bacznie przyglądał się technik osprzętu ppor. Wiesław Lisek, który zaraz po starcie ostatniego samolotu zajął miejsce przy radiostacji. Był to pierwszy wylot samolotów podczas zorganizowanych tego dnia lotów szkolnych. Podczas walki dwóch par i przy coraz bardziej napływających chmurach w rejonie strefy mjr Tadeusz Siewierski zdecydował się na manewr wejścia w chmury, gdzie zdołał uciec swojemu "naparnikowi". Po kilku minutach KL i sam radziecki pilot lt. Iwanow zorientowali się, że coś niedobrego musiało się stać z mjr. Siewierskim. Wszelkie próby przeszukiwania rejonu, gdzie para miała wykonywać zadanie, nie przyniosły rezultatu. Nie natrafiono również nigdzie na jakiekolwiek ślady katastrofy lub przymusowego lądowania. Po upływie paru godzin coraz bardziej brano pod uwagę możliwość ucieczki pilota za granicę. Wszystko to oczywiście działało na korzyść mjr Tadeusza Siewierskiego, który kontynuował dramatyczny lot ku nowej wolności, zostawiając za sobą ojczyznę, którą niezmiernie kochał. Taką bolesną cenę trzeba było płacić, by pojęcie wolności stało się nie zakłamanym hasłem, ale poczuciem tego, co najważniejsze w ludzkim życiu obok innych wartości. Mjr Siewierski szczęśliwie i bez żadnych przeszkód wylądował w amerykańskiej strefie Niemiec zachodnich samolotem myśliwskim Jak-9 o numerze burtowym 26. Jako ciekawostkę warto podać, że kiedy mjr Tadeusz Siewierski przebazowywał drogą powietrzną swój samolot Jak-9 z Niemiec do Anglii, asystowały mu w powietrzu aż 4 samoloty myśliwskie typu Spitfire. Słowa te potwierdził w 1947 roku po przybyciu z Anglii do Polski sam por. pil. Kazimierz Wünsche, odwiedzając 3. PLM, którego dowódcą był w tym czasie Jan Frey-Bielecki. Dalsze losy mjr pil. Tadeusza Siewierskiego nie są mi znane.

Ps. Mjr Siewierski wyemigrował do Kanady.  W 1965 roku mieszkal w Fraser Valley, a w 1974 roku Coast Chilcotin w Kolumbii Brytyjskiej. Zmarł 1.10.1991 roku w Vancouver.

Tekst Krzysztof Kirschenstein

Zdjęcia ze zbiorów Wacława Hołysia i autora

92
26