Wyszukiwarka

Aviateam.pl na Facebook

Ostatni lot ppłk dypl. pil. Jarosława Gibkiego

Kategoria: Katastrofy i incydenty Utworzony: 2014-09-11 Autor: Kirschenstein Krzysztof

W jesienny poranek 27 października 1961 roku w ramach ćwiczeń inspekcyjnych 41. PLM stacjonujący w Królewie Malborskim pozostawiony został w stan gotowości bojowej. Na sygnał syreny alarmowej wszyscy służący w jednostce oficerowie biegiem ruszali w kierunku jednostki wojskowej. Po kilkunastu minutach już pierwszy samolot bojowy odrywał się od pasa startowego. Po niespełna godzinie wszystkie stacjonujące w Królewie samoloty były już w powietrzu. Załogi miały za zadanie wykonać jak dla nich na pozór łatwe zadania: przechwytywanie atakujących bombowców oraz rozpoznanie innych lotnisk. Po wykonaniu swoich zadań załogi lądowały na trawiastym lotnisku-zapasowym koło Chojnic. Ćwiczenia były wykonywane przez dwa dni wykonując loty w dzień i w nocy. Po zakończeniu ćwiczeń, załogi przygotowywały się do powrotu na macierzyste lotnisko w Malborku. Przy ostatnim wylocie piloci startowali eskadrami i kluczami, aby po drodze wykonać dodatkowo atak na poligon i lądować w Malborku. Pogoda w tym dniu sprzyjała lotnikom oraz służbom naziemnym. Kontrolujący inspektorzy z Dowództwa Wojsk lotniczych nie kryli zadowolenia oraz uznania za tak efektowne i bezpieczne wykonywanie ćwiczeń żołnierzy, którym od 1955 roku dowodził ppłk dypl. pil. 1 klasy Jarosław Gibki. Jako ostatni na zapasowym lotnisku w m. Sępólno pozostał sam dowódca 41. PLM, który szykował się do startu wraz z pasażerem kpt. Teodorem Jóźwikiem na samolocie UTMiG-15 nr burtowy 06. Ppłk Gibki miał na powrocie wykonać ćwiczenie wraz z dowódcą 9. DLM płk pil. Franciszkiem Kamińskim. W trakcie rozbiegu na grząskim gruncie lotniska polowego w m. Sępólno koło Chojnic ppłk Gibki zaczął podnosić samolot na zbyt małej prędkości, dopuszczając na wysokości zaledwie 20 metrów do przeciągnięcia samolotu, który wykonał obrót przez prawe skrzydło z jednoczesnym zniżaniem zderzył się z ziemią w locie odwróconym. W katastrofie śmierć poniósł dowódca 41. PLM ppłk dypl. pil. 1 klasy Jarosław Gibki, zaś pasażer - oficer operacyjny kpt. Teodor Józwik został ciężko ranny. Przyczyną katastrofy był błąd ppłk Gibkiego, polegający na przedwczesnym oderwaniu samolotu w trakcie rozbiegu. Dowódce 41 pułku w dniu 31 października 1961 roku żegnała rodzina, przyjaciele, koledzy oraz cała jednostka wojskowa wraz z Dowódcą Wojsk Lotniczych OPL i OK gen. dyw. pil. Janem Frey-Bieleckim, dowódcą jednostki 2585 gen. bryg. Janem Raczkowskim oraz wszystkimi dowódcami z jednostek Wojsk Lotniczych oddając cześć pamięci człowiekowi, który pokonując trudy żołnierskiej służby, nie cofając się przed ryzykiem zawodu, poświecił mu to, co najcenniejsze-własne życie. Płk Jarosław Gibki pośmiertnie został odznaczony przez Radę Państwa "Orderem Odrodzenia Polski IV klasy". Nad konduktem żałobnym cmentarza Gdańsk- Wrzeszcz gdzie chowano tragicznie zmarłego ppłk dypl. pil. 1 klasy Jarosława Gibkiego nie mogło zabraknąć samolotów bojowych, które przedefilowały nad cmentarzem oddając w ten sposób od wszystkich lotników ostatni salut tragicznie zmarłemu dowódcy 41. PLM w Malborku.


Uwagi:

Ppłk dypl. pil. 1 klasy Jarosław Gibki był przodującym dowódcą i wzorowym wychowawcą. Zawsze skromny, uczynny i bardzo towarzyski. Swoją nienaganna postawą dawał zawsze dobry przykład podwładnym i tym wszystkim wśród których przebywał. Szczęśliwy mąż oraz ojciec. Pośmiertnie awansowany do stopnia pułkownika.


                                                                                                         Cześć Jego Pamięci


Przebieg służby samolotu UT MiG-15 nr fab. 3306 - 06

04.05.55 - 25. PLM ? Pruszcz Gdański

- 11.1955 r. był w 25. PLM

- cały 1960 r. był w 41. PLM

01.12.61 - 01.04.1961 r. był w 41. PLM

- 27.10.61 r. był 41. PLM


Tekst Krzysztof Kirschenstein

zdjęcia zbiory Ceary Piotrowski i autor

56
17