Niełatwo będzie mi
napisać o człowieku, który spędził w powietrzu kilka tys. godzin
za sterami różnych typów samolotów podczas trzydziestu lat pracy,
o jego osiągnięciach, jak również potknięciach, o okresach
dobrych i tych gorszych. Marian Piątek urodził się 14 czerwca 1922
roku w Brodach Iłżeckich, woj. kieleckie. W 1939 r. ukończył
szkołę powszechną i 2 klasę gimnazjum ogólnokształcącego.
Podczas okupacji hitlerowskiej już w 1940 roku angażuje się w ruch
oporu. Pracuje fizycznie jako robotnik przy budowie dróg, a później
zatrudnił się w tartaku, gdzie w 1944 r. nawiązał kontakt z
partyzantami z AK, aby z nimi walczyć, za co odznaczony zostanie po
wojnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Partyzanckim i Medalem
Zwycięstwa i Wolności. Po zakończeniu II wojny św. ochotniczo
wstępuje do WP, gdzie początkowo zostaje skierowany do piechoty.
Jedak miesiąc później trafia do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w
Dęblinie, gdzie w 1946 r. zalicza kurs spadochronowy, mając na
swym koncie 25 skoków. W 1948 r. zostaje promowany na stopień
chorążego przez samego Marszałka Polski Michała
Rolę-Żymierskiego. Uroczystość promocji odbyła się w Warszawie.
Po promocji chor. Marian Piątek zostaje skierowany do 1 PLM
"Warszawa", gdzie już w czerwcu zostanie przeniesiony wraz
z czterema kolegami do Wicka Morskiego. Tam zostaje wcielony do
Eskadry Lotnictwa MW, w której to zaczyna zdobywa
ć i doskonalić
swój lotniczy fach, latając wtedy na samolocie Jak-9.
Od samego
początku widać w nim pracowitość i zapał, na co zwracają uwagę
jego przełożeni, dając mu coraz to trudniejsze zadania nie tylko
te lotnicze, ale również społeczne. Chor. Marian Piątek wykazuję
się dużym talentem organizacyjnym i dowódczym, mając przy tym
wszystkim wspaniałe zadatki na świetnego pilota. W 1950 r.
otrzymuje awans na ppor. i włączony do nowo formującego się
30.PLM MW. W listopadzie młody ppor. trafia wraz ze swoją eskadrą
na lotnisko Babie Doły w Gdyni, gdzie otrzymuje etat w 34.PLM. Jego
sumienność i pełne zaangażowanie zostają po raz kolejny
docenione przez przełożonych, czego efektem są wyższy stopień i
stanowisko dowódcy klucza. Pod koniec roku M. Piątek jest już
dowódcą eskadry. Trzeba zaznaczyć, że w tym czasie nie było
systemów radiolokacyjnych czy dobrych radiostacji i oprzyrządowania
samolotów, na jakich latał.
Podstawą nawigacji były wtedy mapa i busola, a latało się w coraz trudniejszych warunkach nad morzem i nie tylko. Kiedyś podczas lotów miał za zadanie strzelanie do celu naziemnego na poligonie. W jego samolocie Jak-9 nastąpiła awaria silnika i młody por. zmuszony był do przymusowego lądowania, przy którym zderza się ze słupem wysokiego napięcia, czego rezultatem jest zniszczony całkowicie samolot. Sam pilot odnosi jedynie lekkie obrażenia. W 1953 roku jest pierwszym pilotem, który z dowódcą 34.PLM przyprowadzają na lotnisko Babie Doły samoloty odrzutowe MiG-15, i to on wraz z dowódcą pułku jako instruktorzy szkolą pozostałych pilotów na samolotach odrzutowych.
Pod koniec 1953 roku
w jego już bogatej karierze dochodzi do bardzo przykrej sytuacji,
kiedy zostaje nagle wezwany do Sztabu Dowództwa MW w celu
przesłuchania. Zarzuca się mu, że usilnie próbuje zrobić karierę
w lotnictwie, a także przynależność do wrogiej organizacji, jaką
była AK. Postawiono mu również zarzut umyślnego zatajenia, że ma
brata pilota w Anglii. Skutek jest tragiczny ? młody, świetnie
już latający por. pilot Marian Piątek zostaje zwolniony z wojska.
Po odejściu z wojska nie może znaleźć pracy, gdyż w tym czasie
działające pewne komórki informacyjne skrzętnie utrudniają mu
życie rodzinne. W dniu 28.03.1957 roku protokołem Komisji
Rehabilitacyjnej MW (nr 36) zostaje on zrehabilitowany i z dniem
01.07.1957 r. ponownie powołany do wojska na etat dowódcy eskadry
34.PLM OPL MW. 30 czerwca 1959 r. por. pilot Marian Piątek otrzymuje
awans na stopień kapitana. Przechodząc kolejne szczeble w swojej
karierze, kap. Piątek zdobywa etat szefa Strzelania Powietrznego
pułku, a w 1966 r. awansuje na stopień majora. Kiedy w pułku
powstaje zespól akrobacyjny na samolotach Lim-5 w składzie 9
samolotów, a później 4 samolotów, on lata jako solista, dając
prawdziwy kunszt pilotażu nie tylko dla wysokich rangą oficerów,
ale również dla ludzi, którzy bardzo mocno byli związani z
jednostką, w której służył.
Rok 1970 przynosi mu kolejny awans
na ppłk. Niewiele zawsze miał wolnego czasu dla siebie. Jego
zaangażowanie w szkolenie młodych pilotów dawało mu siłę,
radość, którą można było dojrzeć najbardziej w chwili, kiedy
jego wychowankowie bezpiecznie kołowali na stanowiska postoju
samolotów po swoich pierwszych, samodzielnych lotach. Na gorąco
dzielili się z nim swoimi wrażeniami, dziękując za trud włożony
w szkolenie, za nabyte wiadomości i umiejętności. W styczniu 1975
roku, mając 52 lata, wykonuje swój ostatni lot na samolocie Lim-5,
zaliczając na swoim koncie 4700 godz., a tym samym stając się
prawdziwym weteranem lotnictwa wojskowego. W tym też roku zostaje
skierowany na kurs w Dęblinie, po ukończeniu którego otrzymuje
przydział do służby w 3-OKRL- Gdańsk z siedzibą w Gdyni. W 1983
roku otrzymuje awans na stopień pułkownika, a w kwietniu 1984 roku
zostaje przeniesiony w stan spoczynku. Ten niezwykle skromny człowiek
zawsze był zakłopotany, kiedy ktoś próbował
coś o nim napisać
czy powiedzieć. Jego wykładnikiem w życiu i pracy były
bezgraniczne zaangażowanie, sumienność i poświęcanie się
Lotnictwu Polskiemu, które przecież tak pięknie współtworzył i
był jego częścią. Za swoje oddanie został odznaczony; Krzyżem
Kawalerskim OOP, złotym i srebrnym Krzyżem Zasługi oraz licznymi
medalami; złoty, srebrny i brązowy za Zasługi dla Obronności
Kraju medalem 30 i 40-lecia PRL, złoty i srebrny Siły Zbrojne w
Służbie Ojczyzny oraz otrzymany w 2004 roku od Federacji Rosyjskiej
medal zwycięstwa w wojnie 1941-1945. Płk. Marian Piątek zmarł
07.12.2007 roku. Pogrzeb odbył się 13.12.2007 roku na cmentarzu
wojskowym MW na Oksywiu.
Cześć Jego Pamięci.
tekst: Krzysztof Kirschenstein
zdjęcia archiwum autora
