16
kwietnia 2012 roku miałem przyjemność gościć w swoim mieszkaniu trzech
wspaniałych
pilotów z tego dwóch niegdysiejszych dowódców - gen.
broni pil. Jerzego Gotowałę, byłego Dowódcę Wojsk Lotniczych i
Obrony Powietrznej Kraju w latach 1990-1995, byłego dowódcę 34 PLM
OPK, a później dowódcę 2 KOPK w latach 1977-1979 - gen. bryg.
pil. Jerzego Rakowskiego oraz płk pil. Aleksego
Antoniewicza, który był dwukrotnym Mistrzem Walki Powietrznej
Zespołowej w latach 1972 i 1975 i jeden raz Wicemistrzem w 1976
roku.
Wizyta ta w dużej mierze była podyktowana chęcią ogólnego
zapoznania się w kontekście bliższej współpracy mającej na celu
propagowanie i ciągłe dokumentowanie wspaniałej historii polskich
sił powietrznych. W dniu wizyty, kiedy mogłem obu gości podjąć w
moich skrom
nych progach, byłem przepełniony dumą i radością. W
trakcie wizyty zapoznałem gen. Gotowałę i gen. Rakowskiego z
bieżącymi i dalszymi planami w redakcji Aviateam. Wizyta była
doskonałą okazją do omówienia dotychczasowej współpracy, ale
też dalszej owocnej wymiany doświadczeń, jak też przyszłych,
wspólnych przedsięwzięć. Dla mnie z kolei była to kolejna,
niebywała okazja podzielenia się z gośćmi dotychczasowymi moimi
osiągnięciami w dziedzinie zbierania i łączenia mnóstwa faktów
dotyczących historii polskiego lotnictwa. Pozostaje tylko wierzyć,
że spotkanie w tak zacnym gronie będzie uwieńczało nasze nie
tylko wspólne dokonania, przedłużając ciągłość historii
polskich skrzydeł by ocalić od zapomnienia to, co ważne. Na koniec
obaj zacni goście zostali obdarowani suwenirem w postaci grawertonu
wykonanego w firmie "Celstan", który (mam nadzieję) będzie
przypominał o tym wyjątkowym spotkaniu. W dalszej części dnia na
życzenie gen. bryg. pil. Jerzego Rakowskiego zorganizowałem w
klubie "Kotwica" w Gdyni spotkanie z byłymi pilotami słynnej
niegdyś grupy pokazowej "Dziewiątka", która zrodziła się
jeszcze w 25 PLM w Pruszczu Gdańskim. Ze względu na bardzo mocno
już ograniczony czas gości na to spotkanie niestety
przyby
li już nieliczni spośród jeszcze żyjących pilotów: Wacław
Święcki, Jerzy Machnik, Jerzy Gebert; niestety nie zdołał dojechać
Andrzej Zieliński. Zabrakło też ściśle współpracującego ze
mną Wojciecha Kudasa, który przebywa w Londynie oraz Ryszarda
Sieczki przebywającego w Niemczech. Zaproszeni
piloci wspólnie z gośćmi wymieniali się wspomnieniami. Nie
zabrakło wzruszających opowieści, a także ciekawych spostrzeżeń
na bieg historycznych zdarzeń. Na koniec spotkania obaj
dostojni goście podziękowali wszystkim przybyłym pilotom za
wspólnie spędzony czas, życząc dużo zdrowia i pogody ducha.
Tekst i zdjęcia Krzysztof Kirschenstein









