Wyszukiwarka

Aviateam.pl na Facebook

Moje lotnicze reminiscencje - Dni Morza 97

Kategoria: Piloci dla reszty świata Utworzony: 2015-06-23 Autor: Kirschenstein Krzysztof

Podczas odbywającychsię w ostatnich dniach Dni Morza i przypadającego na ostatni weekend czerwca Święta Marynarki Wojennej przywołały się tym razem w mojej pamięci obchody z 1997 roku, kiedy to podczas kończącego się święta ludzi morza i marynarzy Dowództwo Gdyńskiej Brygady Lotnictwa MW zorganizowało w niedzielę (29 czerwca 1997 roku) na lotnisku Babie Doły dni otwarte.

Zaprezentowano wtedy wystawę statyczną sprzętu latającego, jakim dysponowała w tym czasie Marynarka Wojenna. Można było z bliska podziwiać samoloty: An-28, TS-11 Iskra, MiG-21bis, śmigłowiec Mi-14PS czy słynną już Anakondę oraz niecodziennego gościa - samolot Panavia Tornado z 2. Skrzydła Lotnictwa Sił Morskich Niemiec, które na co dzień stacjonowały w Eggebek.

Pogoda w ostatni weekend czerwca dopisała. Pokazy w powietrzu rozpoczął desant spadochronowy. Następnie kpt. pil. Tadeusz Drybczewski zaprezentował możliwości śmigłowca Anakonda. Po zakończeniu efektownego pokazu połączonego z akcją ratowniczą do głosu doszli piloci myśliwscy z dawnego 34. PLM OPK. Na samolocie MiG-21bis swoje nieprzeciętne umiejętności pilotażowe zademonstrował dowódca 1 Dywizjonu, kmdr por. pil. Stanisław Pietraszkiewicz, demonstrując w niskim wariancie kilka efektownych figur. Kmdr Pietraszkiewicz swoim pokazem jeszcze bardziej rozbudził apetyty zgromadzonej na ziemi publiczności, która wyraźnie pobudzona czekała na kolejne akcenty lotnicze tym razem w wykonaniu załóg mieszanych. Nie da się ukryć, że tego dnia najciekawszym akcentem był tzw. "Lot Pojednania", w którym wystąpiły dwa samoloty Tornado i jeden samolot MiG-21bis; tego pilotował kmdr ppor. pil. Czesław Bielawski.

Po raz pierwszy w historii samoloty z biało-czerwonymi szachownicami i czarnymi krzyżami odbyły wspólny lot nad polskim wybrzeżem, zataczając symbolicznie krąg nad Westerplatte. Po kilku minutach samoloty powróciły nad lotnisko, gdzie wspólnie zaprezentowali kilka efektownych przelotów. Po rozpuszczeniu się formacji samoloty Tornado zaprezentowały dodatkowo zgromadzonej na ziemi publiczności zalety zmiennej geometrii skrzydeł. Piloci niemieccy po przyziemieniu swoich maszyn i zakołowaniu na CPPS obok srebrzystych "ołówków" chętnie pozowali do zdjęć, zaś nasi technicy bez najmniejszych problemów przygotowywali niemieckie samoloty do poniedziałkowego odlotu. Po podniebnych ewolucjach rozpoczęła się "lotnicza familiada" dla lotników i ich rodzin. Zainteresowani mogli zasiąść za sterami statków powietrznych i zaspokoić apetyt lotniczej atmosfery wspaniałą, wojskową grochówką.


Tekst Krzysztof Kirschenstein

zdjęcia Milosz Rusiecki, Mariusz Konarski i autor


40
11