Wyszukiwarka

Aviateam.pl na Facebook

Wypadek Śmigłowca Agusta 109 Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

Kategoria: Lotnictwo cywilne Utworzony: 2009-11-23 Autor: Godlewski Krzysztof



Śmigłowiec Agusta 109 Power uległ zniszczeniu w wyniku wypadku, do jakiego doszło 20 listopada po godzinie 14 na płycie lotniska Warszawa-Babice. Na pokładzie znajdowało się dwóch doświadczonych pilotów-instruktorów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obaj zostali poddani gruntownym badaniom. Jeden z nich nie odniósł żadnych poważnych obrażeń, drugi pozostanie na razie w szpitalu. Jeden z pilotów w trakcie lotu zdawał przed drugim państwowy egzaminu PC. Jest to obowiązkowy egzamin, który każdy pilot zdaje raz w roku w celu podtrzymania uprawnień pilotażu śmigłowca. Do wypadku doszło już po tym, jak śmigłowiec osiadł na ziemi, a pilot zdążył wykonać pierwsze dwie czynności zgodnie z procedurą. Z nie ustalonych na razie przyczyn doszło do drgań całej maszyny, co następnie spowodowało urwanie belki ogonowej oraz łopat wirnika nośnego. - Mogło tu dojść do zjawiska rezonansu przyziemienia - drgań, które mogą doprowadzić do tego, że śmigłowiec się rozpada.

Jednak ustaleniem przyczyn wypadku zajmuje się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych ? powiedział dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski. Zapewnił, że maszyna miała zapewnioną wysokiej jakości obsługę techniczną. To jedyny śmigłowiec Agusta 109 Power, który jest na wyposażeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do obsługi tego śmigłowca jest dedykowanych pięciu mechaników, z których trzech ma najwyższe uprawnienia: kategorię B i C. Są to pracownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Brak jest uwag zarówno pilotów, jak i mechaników, że były jakiekolwiek przesłanki, by śmigłowiec wyłączyć z operacji - mówił dyrektor. Dodał, że między 17 kwietnia a 23 czerwca maszyna była poddana gruntownemu przeglądowi technicznemu w autoryzowanym serwisie w Belgii, który zakończył się pomyślnie.

Śmigłowiec Agusta 109 Power był na wyposażeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przez cztery lata, w tym czasie wylatał 2614 godzin. Jest ubezpieczony. Wypadek spowodował, że w bazie w Warszawie nie ma obecnie sprawnej maszyny. W najbliższym tygodniu zostaną podjęte działania w celu możliwie szybkiego wznowienia dyżuru śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego w Warszawie. Na razie okolice Warszawy będą zabezpieczone przez zespoły z Płocka, Lublina i Kielc. Pilotów oraz ich rodziny objął opieką psycholog zatrudniony w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Źródło: notatka prasowa LPR więcej zdjęć w galerii

tekstł: Dariusz Kasica zdjęcia: Krzysztof Godlewski
34
35