Wyszukiwarka

Aviateam.pl na Facebook

Spotkanie z gen. Mirosławem Hermaszewskim

Kategoria: Pozostałe wydarzenia Utworzony: 2011-05-15 Autor: Kirschenstein Krzysztof

Dziś 15 maja 2011 roku w Klubie Marynarki Wojennej „Riwiera” w Gdyni odbyło się spotkanie z gen. Mirosławem Hermaszewskim. Nie mogło tam zabraknąć jego kolegów - pilotów z 34 PLM, z którymi wspólnie latał od 1973 roku, będąc na stanowisku zastępcy dowódcy pułku do spraw liniowych. Mirosław Hermaszewski to człowiek – legenda; pilot wojskowy, kosmonauta - pierwszy i jedyny Polak, który odbył lot w kosmos, członek Komitetu Wykonawczego Stowarzyszenia Kosmonautów i Astronautów Świata (ASE), członek Kapituły Medalu Akademii Polskiego Sukcesu oraz Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN. Autor autobiograficznej książki „Ciężar nieważkości. Opowieść pilota kosmonauty”. Podczas opowiadania o swojej drodze do gwiazd nie mogło zabraknąć akcentów lotniczych związanych z pobytem w 34 PLM w Gdyni, kiedy bohater spotkania przybył ze Słupska po ASG jako kapitan, obejmując stanowisko zastępcy dowódcy pułku, latając z takimi pilotami, jak choćby Leopold Stachowski, Aleksy Antoniewicz czy Jan Sadowski, których dziś nie omieszkał wspomnieć. Ponieważ jako autor tego artykułu czerpię wiedzę o historii polskiego lotnictwa z pewnych i potwierdzonych źródeł, jakimi są żyjący i cenieni piloci, staram się być w stałym kontakcie ze wspomnianymi pilotami rezerwy również z Leopoldem Stachowskim (prywatnie wieloletnim przyjacielem Mirosława Hermaszewskiego). Zostałem dzięki temu również zaproszony na tę wyjątkową imprezę. Obecność autora na osobiste zaproszenie w takim czasie i miejscu była z pewnością niemałym wyróżnieniem.
Po zakończeniu spotkania z przybyłymi gośćmi bohater oddał się do dyspozycji licznie przybyłym wielbicielom nie tylko lotnictwa i astronautyki; złożył też swój autograf na wcześniej wymienionej książce. Po złożeniu ostatniego, odręcznego podpisu pamiątkowego i po udzieleniu wywiadu w Klubie MW „Riwiera” gen. Mirosław Hermaszewski udał się wspólnie z kolegami do pobliskiego pubu „Contrast”, aby jeszcze raz powspominać stare, dobre czasy, kiedy wspólnie przemierzał z przyjaciółmi po fachu bezkresny błękit nieba.



Tekst i zdjęcia Krzysztof Kirschenstein


73
48