Wyszukiwarka

Aviateam.pl na Facebook

FedEx wkracza na gdańskie niebo

Kategoria: Lotnictwo cywilne Utworzony: 2012-11-03 Autor: Franczyk Michał

Zapewne każdy w Was, będąc na większych lotniskach czy też oglądając amerykańskie filmy, zauważyło charakterystyczne logo największej firmy kurierskiej na świecie - FedEx. Od poniedziałku 5 listopada to logo na stałe wpisze się w krajobraz gdańskiego Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy.

Tego dnia bowiem FedEx zainauguruje regularne przewozy towarów z gdańskiego lotniska do swojego hubu znajdującego się na paryskim lotnisku Charles de Gaulle. Dotychczas takie połączenia oferowane są z lotnisk w Warszawie i Katowicach. Nowe połączenie obsługujące Trójmiasto otwierane jest w ramach stałego dążenia do poprawy obsługi klientów w Polsce oraz wzmocnienia obecnosci firmy w naszym kraju przez włączenie następnych polskich miast do sieci FedEx. Nowe połączenie z Gdańska pozwoli poprawić jakość usług oraz skrócić czas oczekiwania na dostarczenie przesyłki dla klientów z regionu.

Loty wykonywane będą cztery razy tygodniowo samolotami ATR 42/72 pomalowanymi w barwy FedExu, których operatorem jest irlandzka firma Air Contractors zajmująca się lotniczymi przewozami towarów w całej Europie na zlecenie głównych firm kurierskich (np. FedEX, DHL, Europe Airpost) mającej w swojej flocie 48 samolotów różnych typów, z czego połowę stanowią ATR-y 42/72. Jeden z samolotów firmy - ATR 42-320F - z rejestracją EI-FXE od piątku 2 listopada stacjonuje już na gdańskim lotnisku, czekając na swój inauguracyjny rejs.

FedEx jest czwartą firmą, której samolot cargo będzie operował z gdańskiego portu lotniczego. Dotychczas regularne rejsy towarowe oferowane są przez TNT samolotem BAe 146 do Liege, DHL samolotem ATP należącym do Atlantic Airlines do Lipska (do niedawna An-26 Exinu) oraz Poczta Polska samolotem Saab 340 Sprint Air.

W galerii zdjęcia samolotu ATR-42 w barwach FedEx-u oraz pozostałych samolotów cargo operujących z gdańskiego lotniska wykonane dzięki uprzejmości Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, za co serdecznie dziękuję.

Tekst i fot. Michał Franczyk

62
34